niedziela, 7 października 2012

    ♥♥♥
Moje ulubione zespoły:
Gorillaz
Coldplay
Foster the people
Phoenix
 The Beatles

facebook fever

Wchodzę sobie dzisiaj na fejsika, nie spodziewam się niczego podejrzanego, a tutaj między innymi zaproszenie do znajomych od dziewczynki imieniem Anu$ Po Tatusiu. Słodziutko... Nie mam pojęcia kim jest ta fascynująca osoba, ale stwierdziłam, że ją przyjmę po chyba chodziła ze mną do podstawówki. Po sekundzie, zdążyła poprosić mnie o zlajkowanie jej wszystkich zdjęć i napisanie ambitnego komentarza "Ale ty pienkna jesteś, wyjdź, podziel się swoja urodą skarbie xoxo ;*" Nie wiem dlaczego, ale stwierdziłam, że tego nie zrobię.. ;D Na szczęście Klaudu$$ia , jej BFF zrobiła to za mnie.
Myślałam, że to koniec głupoty moich znajomych ( i nieznajomych ) ale wtedy zobaczyłam, że moja przyjaciółka pomaga biednym dzieciom i zwierzętom, klikając Lubię To i podarowując jeden posiłek, kroplę wody dla Sudanu i tym podobne sprawy... -,-
 Kiedy otrząsnęłam się z szoku, zobaczyłam, że koleżanka odpowiada na niezliczoną ilość pytań na jakiejś słabej podróbeczce formspringa. Czy naprawdę istnieją ludzie których interesuje czy Karolina woli wannę czy prysznic? A może tylko ja się tym nie fascynuję i odstaję od społeczeństwa?

I wtedy dostałam 15 zaproszeń do gry.. Nie mam pojęcia o co w niej chodzi ( i nie chcę wiedzieć ).

Koniec z fejsikiem na zawsze... Nie zniosę takiej ilości ludzkiej głupoty...

sobota, 6 października 2012

lalalalalalalalalalalalalalalala ...
la...

Nudzi mi się..
Poza tym ten bloog to jakaś masakra...

piątek, 5 października 2012

♥ o takie optymistyczne











to wszystko nie ma sensu
Dopadła mnie jesienna depresja, to jest straszne... Zawsze jestem szczęśliwa, wesoła a teraz najchętniej zamknęłabym się w piwnicy i oglądała wszystkie sezony Mody na Sukces. No bo czemu zapoznaję się z losami całego świata, OPRÓCZ wspaniałych losów Bruke i Riga. A przecież, oni pomogliby nam pokonywać nasze słabości, radzić sobie z problemami i... hm..... zmartwychwstawać ( i to kilkukrotnie ).
Ale, zanim zaczniemy się uczyć od tych cudownych bohaterów, nauczmy się czegoś od pana Hemingwaya. Poznałam go dzięki książce "Stary człowiek i morze". Niestety nie przypadła mi do gustu; uwielbiam czytać ale to nie jest mój styl.


wtorek, 2 października 2012

New York. To takie oklepane. Każdy mówi, że kocha Nowy Jork, to modne. Jeżeli, spotykam kogoś kto cały czas podkreśla to, że kiedyś będzie mieszkał w "NY" zaczynam dziwnie patrzeć na taką osobę. Wcale nie specjalnie, po prostu podświadomie czuję że coś jest nie tak. Jestem dziwna.
Bo, przecież nie da się nie lubić tego miasta! Przynajmniej ja sobie tego nie wyobrażam, jest o wiele inne od tego co mamy na co dzień. Większe, ciekawsze, zawsze żywe...



Hahahahahaha po raz setny zepsułam naleśniki. Czy ja jestem jakaś ułomna? Idę robić kisiel.

Zepsułam kisiel..







Hej,
Umieram.

Fajnie, wiem.

Za dużo szkoły, za mało znajomych. To znaczy ja uwielbiam szkołę, moją klasę, wszystkich znajomych. Ale, powiedzmy sobie szczerze, czy kiedykolwiek przyda mi się obliczanie wysokości trójkąta ostrego? Powiem wam. Nigdy nie będę musiała użyć tej wiedzy. Chociaż może nie umiem przewidzieć sytuacji, wyobraźmy sobie mnie za kilka lat, na rozmowie o pracę w ... Hmmm... Rossmanie :D
- Dzień dobry, chciałabym się się ubiegać o stanowisko kasjerki numer 7.
- Oczywiście, proszę odpowiedzieć na kilka rutynowych pytań. Ile ma pani lat? Czym się pani zajmuje?
- Mam 22 lata, jestem studentką dziennikarstwa.
- A proszę mi powiedzieć jaka jest rozwartość górnego kąta deltoidu, jeżeli jego przekątne mają długości piętnastu ziemniaków do potęgi 6 oraz pierwiastka z trzech krzeseł. 
- Yyyyy... Niebieski?
- Wspaniale, ma pani pracę.

Serio? Serio?! Czy muszę mówić, że to nie ma sensu? ;D


Jest pełno rzeczy których chciałabym się nauczyć. Tylko i tych rzeczach nigdy nie nauczę się w szkole. Na przykład, żaden nauczyciel nie podziela mojego entuzjazmu dla pracy foto-modelek i projektantów. Myślą, że moda to przeżytek, bo przecież co kogo obchodzą nowe projekty jeżeli można ubrać się w Lidlu...
Chociaż... Dużo moich koleżanek też nie podziela mojego zachwytu modą. Może kiedyś, doczekam się chwili kiedy moje koleżanki przeczytają Vogue, bez pytania " Co to jest baskinka? ", "Dlaczego ta laska ma talerz na głowie?"